„— Arles To starorzymskie osiedle
— Tak. Leży nad Rodanem, parę godzin jazdy od Marsylii. Byłem tam kiedyś. Wspaniałość barw pejzażu arlezjańskiego zaćmiewa afrykańskie sceny Delacroix. Wyglądają wręcz anemicznie.
— Czy słońce grzeje tam mocno
Tafla — przezwisko Adophea Monticelli (1824—1886) — malarza francuskiego, który początkowo związany był z tradycją klasycyzmu, ale rychło rozwinął samodzielny styl malarski, oparty o bogate harmonio kolorystyczne. Oddziałał na Van Gogha.
— Słońce... Dość go jest, aby cię przyprawić
0 szaleństwo. A dziewczęta z Arles! Najwspanialsze kobiety świata! Jeszcze do dziś dziedziczą szlachetne
1 delikatne rysy swoich greckich przodków połączone z wspaniałą, mocną postawą rzymskich zdobywców. Prócz tego można w nich odnaleźć cechy orientalne. Sądzę, że ma to związek z najazdem Saracenów w ósmym wieku. W Arles znaleziono niegdyś prawdziwą Wenus. Modelką była arlezjanka!
— W takim razie muszą być cudowne — rzekł Vincent.
— I są cudowne. A oprócz tego jest tam jeszcze mistral.
— Mistral — co to takiego — dopytywał się Vincent.
— Dowiesz się na miejscu — odparł Lautrec ze złośliwym uśmieszkiem.
— A życie, czy jest tam tanie
— Nie masz sposobności wydawania na nic, prócz jedzenia i mieszkania. To zaś niewiele kosztuje. Jeżeli chcesz wyjechać z Paryża, warto spróbować.“(8)