„— To mię zastanowiło, — mówi konsul — czy są to listy oryginalne ^
— Chyba że tak. Czcmuby nie Dlaczego pytasz Nie masz przecież w podejrzeniu listów
— Nie. Połóżże się także.
Pani siedzi dobrą chwilę, poczem zbliża się do swego łóżka i tam znów kramarzy się dobrą chwilę, a podczas tego konsul leży, wzdycha i przewraca się z boku na bok.
— Czy ty się dziś nie położysz, — pyta. Żadnej odpowiedzi.
Może pojął, że zachował się niegrzecznie, to też mówi — Gdybyś się położyła i zgasiła lampę, to zaznalibyśmy wreszcie spokój.
— Tak, ty zaznasz spokoju! — odpowiada pani naraz ostro, a nieoczekiwanie.
Następuje scena konsul widocznie zaniepokoił się, czuje on coś złego, odpowiedź pani jest zastanawiająca, rzuca się więc na wznak i poraź pierwszy patrzy na żonę prosto w twarz. Co ona, do djabła, zamyśla Stała przy swem łóżku, teraz zbliża się nagle ku niemu kilku szybkimi krokami, może chce mu powiedzieć parę wściekłych słów, które się same cisną na usta, i zapomina, że trzyma poduszkę w rękach! W świetle lampy ukazuje się ona ze skrzywioną twarzą, przewraca oczami, jakby w histerji, jak w obłąkaniu, oczywiście, że nie posiada się z gniewu, skoro nawet nie może wypowiedzieć nic, —ani słówka. Naraz konsul podnosi się jednym ruchom na łóżku, wątpliwe czy po to, aby lepiej jeszcze widzieć, lecz zapewne poprostu, aby się bronić; ale w tejże chwili ulega dziwniej zmianie. Twarz jego blednie i zapada się, ręce sztywnieją, przechyla się cuły ciężko i martwo w tył karkiem uderza o gzyms łóżka. Tak pozostaje w leżącej pozycji.“(16)


Sklep sportowy online |Tanie-glosniki.pl |włodarzewska opinie