„Sentencja wyroku jest krótka, zwięzła, obszerne będzie dopiero jego uzasadnienie, ale teraz następuje coś, co zaskakuje i Wysoki Sąd, i dziennikarzysprawozdawców, a ci ostatni bywali przecież świadkami niejednej, równie dramatycznej rozprawy. Oto na sali zaczyna się rumor... Nie, żadna manifestacja oburzenia, czy choćby niezadowolenia. Po prostu ludzie wstają i nawet nie patrząc na Wysoki Sąd opuszczają tłumnie salę sądową. Wyrok w ich mniemaniu nie jest sprawiedliwy, kara nie odpowiada winie i nie są już ciekawi, jak też ten Wysoki Sąd będzie tłumaczył swoje racje.
Sala pustoszeje, przewodniczący, początkowo zaszokowany reakcją publiczności, jest już opanowany i równym, monotonnym głosem czyta uzasadnienie wyroku.
Wysoki Sąd ferując wyrok brał pod uwagę dobrą opinię, jaką cieszył sdę oskarżony przed popełnieniem zbrodni...
Wysoki Sąd ferując wyrok uwzględnił świadomość odpowiedzialności za zbrodnię, wyrażoną przez oskarżonego w jego ostatnim słowie...
Ciekawe jaka byłaby teraz reakcja sali Bo cóż miał powiedzieć Szarzyński przerażony widmem szubienicy Że zabił i nie żałuje Że zabił, bo chciał uniknąć przyszłych komplikacji w nowym związku, jaki zamierzał stworzyć Że bardzo by nie chciał płacić alimentów A może miał powiedzieć, że żałuje, bo nie zdążył w porę zawrócić na drodze na Suchodębie, nie zdążył przejechać leżącej jeszcze na szosie Barbary, pozorując wypadek, że dał jej uciec na pole Jana Bałki“(3)
najlepszy dj na wesele |masaż Rzeszów |